sobota, 17 czerwca 2017

być motylem albo innym latającym stworem

ziołowe herbatki dla odważnych
W temacie czerwcowych herbatek, robię tak: biorę śliczny porcelanowy dzbanek, nożyczki, biegnę do ogródka i wycinam różne chaszcze. Wszystko dzieje się na chybił trafił, co pierwsze podejdzie pod ostrze, jakoś się komponuje, a intuicyjnie nie zabije.  Bo ja się przecież ciągle śpieszę, nie mogę sobie pozwolić na większe ceregiele. Zalewam zielsko wrzątkiem i po kilku minutach gotowe!

"Polatać sobie" rysunek na tekturze, 50x70cm

tworzywo
Przy ramie łóżka cierpliwie czekają dwa gabarytowe blejtramy, a leciwa, zagruntowana sklejka, kontrolnie wzdycha oparta o sztalugę. Ja, kolejny raz wybrałam szarą, zgrzebną tekturę - jakoś pasuje do tych letnich i burzowych dni. Mam absolutną wolność twórczą, to sobie folguję i pozwalam na wszelkie zachcianki.
Dużo "narysowanego" tam nie ma, znaczy na tej tekturze, chociaż skrobię i dumam i skrobię i dumam - naprzemiennie i dłuuugo. Przecież muszę spod czaszki to wszystko wyciągnąć, a ta głowina jest raczej niewielka, ciągle przeładowana codziennością i marzeniami. No i tak...


 Tam na drzewie siedzi ptaszek albo rybka...

Jeszcze  piękna piosenka i lecę ;D
https://www.youtube.com/watch?v=usNsCeOV4GM
am

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz